Wyszków Viscobar
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Świętojańska, sprawiedliwości stanie się zadość.

piątek, 14 Kwiecień 2017

fot. Viscobar
Kapliczka św. Jana Nepomucena z widokiem na południe
 
2 września 2016 r. weszła w życie ustawa nakazująca samorządom zmianę nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym ulic, placów i mostów, które upamiętniają osoby, organizacje, wydarzenia lub daty odwołujące się do komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Decyzją Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu działającej przy Instytucie Pamięci Narodowej również nazwa I Armii Wojska Polskiego, zgodnie z nowym prawem, musi zostać zmieniona. 
 
Obowiązująca jeszcze nazwa głównej ulicy dawnego Wyszkowa – ul. I AWP została narzucona w początkach lat 60. XX w. Decyzją ówczesnej, komunistycznej władzy Wyszkowa, która dążyła do usunięcia z przestrzeni publicznej symboli religijnych, pierwotna nazwa ulicy- Świętojańska, zamieniona została na odpowiadającą duchowi nowych czasów nazwę: I Armii Wojska Polskiego. 
Ulica Świętojańska swoją nazwę wywodzi od kapliczki św. Jana Nepomucena, będącej przez lata jednym z bardziej charakterystycznych elementów miasta. Co pamiętają jeszcze starsze pokolenia wyszkowian,  kapliczka do lipca 1961 r. stała w pobliżu zbiegu starożytnych szlaków wiodących od rzeki Bug w stronę Łomży, Różana i Pułtuska. Dzisiejszego skrzyżowania ulic: Prostej, I AWP, Matejki. Według legendy, wybudowana została z cegły na planie trójkąta, na miejscu rzeźby świętego naturalnej wielkości, stojącego nad dużą, istniejącą do lat 60. XX w. sadzawką. W jej pobliżu przed laty stała karczma, gdzie zatrzymywali się podróżni, którzy w letnie noce moczyli swe rozeschnięte od upałów drewniane wozy. Sadzawka została zasypana a na jej miejscu powstały pawilon meblowy przy ul. Prostej (dzisiejszy market „Mila”), bar „Pingwin”.  
 
fot. Viscobar
Kapliczka św. Jana Nepomucena z widokiem na północ
 
Wywodząca swą nazwę od patrona kapliczki  Świętojańska, była obok rynku (placu Daszyńskiego) najważniejszą ulica dawnego Wyszkowa. Przy niej znajdował się wyszkowski browar, a także sąd. Nie wiadomo od jak dawna nazwa ta funkcjonowała, na pewno jednak, zyskała ją przed rokiem 1920. Usytuowanie kapliczki w pobliżu ważnego skrzyżowania nie podobało się ówczesnej władzy. W 1961 r. ówczesny proboszcz parafii św. Idziego ks. proboszcz Józef Fydryszewski dostał polecenie od miejscowego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej usunięcia z dotychczasowego historycznego miejsca kapliczki św. Jana w terminie 7 dni. Decyzja ta miała się wiązać z rozbudową i modernizacją drogi łączącej dawny rynek miasta ze zlokalizowanym tam dworcem PKS, z budowaną fabryką mebli, metalurgią, planowanymi szkołami. Pomimo protestów proboszcza oraz wiernych, 19 lipca 1961 r. władze podjęły decyzję o jej przeniesieniu  – ostatecznym pretekstem stała się budowa pod ulicą kanalizacji oraz jej poszerzenie i wyasfaltowanie. Kapliczka została przeniesiona na  niewielki skwer znajdujący się za cmentarzem parafialnym przy ul. Białostockiej.
 
fot. Marek Filipowicz
Kapliczka św. Jana Nepomucena na skwerku przy Białostockiej
 
Zmianie lokalizacji towarzyszyła procesja parafian, którzy nie mogli pogodzić się z decyzją komunistycznej władzy, która wbrew złożonej obietnicy, nie zadbała o jej renowację. Wymiany wymagała więźba daszku.  Dopiero po interwencji, proboszcz otrzymał zgodę na przeprowadzenie remontu na własny koszt. Kapliczka została na nowo otynkowana, a dawny, na drewnianej konstrukcji, pokryty blachą daszek zastąpiono murowanym stożkiem pokrytym dachówką karpiówką. Do dzisiaj na jego szczycie zachował się żelazny krzyż z wykutą datą 1789 . Znajdująca się w kapliczce drewniana figura patrona – św. Jana Nepomucena po przeniesieniu na ul. Białostocką została w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach skradziona. Do tej pory jej nie odnaleziono – w jej ewentualnej identyfikacji  utrudnieniem jest brak wyraźnej fotografii figury.
W 1998 r. z inicjatywy, działającego od kilku już lat, stowarzyszenia „Pepisko”, w ramach krzewienia idei społeczeństwa obywatelskiego, zainicjowany został społeczny ruch, który  przekształcił się w cieszące się poparciem mieszkańców ulicy Stowarzyszenie „Trakt Świętojański”. Podstawowym celem organizacji było przywrócenie kapliczki św. Jana Nepomucena na jej historyczne miejsce,  dawnej nazwy ulicy Świętojańskiej oraz jej gruntowna modernizacja. Mimo funkcjonowania w wolnej Polsce i licznych zwolenników tego pomysłu, przez lata nie udało się przekonać do tych pomysłów Miejskiej Rady, której decydujący trzon nadal wywodził się z minionej epoki. Głównym argumentem postkomunistycznej władzy było to, że zmiany te pociągną za sobą duże koszty (m.in. wymiany dowodów osobistych, pieczątek itp.) Dopiero po 17 latach od tamtego czasu dokonano realizacji jednego z głównych celów stowarzyszenia. Gruntownie zmodernizowana została ulica, zlikwidowana napowietrzna linia energetyczna. Nie obyło się jednak bez wpadek odpowiedzialnej z remont władzy. Ulica oszpecona została mało estetycznymi skrzynkami rozdzielczymi, likwidacją i nie zastąpieniem istniejącego wcześniej drzewostanu.  Na koniec warto też przypomnieć, że postulat przywrócenia ulicy jej dawnej nazwy, który po niemal 20 latach ma szansę zostać zrealizowany, zakładał dobre dla wszystkich, zainteresowanych jej nazwą stron, rozwiązanie. Proponował on przywrócenie nazwy Świętojańska  jedynie na odcinku od ul. Daszyńskiego do ul. Prostej – miejsca gdzie przed laty stała kapliczka patrona ulicy. Dalszy odcinek, aż do jego końca przy ul. Sosnowej miał pozostać przy obecnej nazwie I Armii Wojska Polskiego. Pomysł ten nie przypadł do gustu urzędującego wówczas burmistrza Jana Malinowskiego, nie został również podjęty przez jego następcę Grzegorza Nowosielskiego, realizującego  politykę w oparciu o swoje w dużej mierze postkomunistyczne zaplecze. Efektem negatywnego stosunku władz do wyrażanych postulatów, po kilku latach działalności Stowarzyszenie „Trakt Świętojański” zostało zawieszone i ostatecznie wyrejestrowane z ewidencji. W taki sposób zniszczona została ciekawa, ale niewygodna i niepoddająca się zdominowaniu przez władzę,  inicjatywa obywatelska.   
Marek Filipowicz
 
Artykuł pierwotnie ukazał się w tygodniku "Wyszkowiak" z dn. 11 kwietnia 2017 r.
 

Kategoria: Różne historie

Tagi: , , , , ,

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź


Liczniki